Dobry muffin nie jest zły (a najlepszy z brzoskwinią)

Czy wiecie, że muffiny w starym angielskim stylu, wyrabiane z ciasta drożdżowego i przygotowywane na patelni, pochodzą z przełomu X i XI wieku i że po raz pierwszy pojawiły się w Walii? A czy wiecie, że muffiny amerykańskie – tak popularne dziś u nas w sieciowych kawiarniach, cukierniach, a nawet (o zgrozo!) w supermarketach, spełniające prze lata funkcję śniadaniowego pieczywa, nie były znane aż do końca XVIII wieku? Co zatem musiało się stać, aby Amerykanie zaczęli wypiekać ten przysmak, który na kolejne dwa stulecia uformował ich smakowe upodobania? Tym przełomowym zdarzeniem było odkrycie kulinarnej PERŁY (pearlash)!

Pearlash to granulowana krystaliczna postać węglanu potasu. Funkcją tej rafinowanej formy potażu jest wytwarzanie dwutlenku węgla w cieście, czyli jego… spulchnianie! Warto w tym miejscu przenieść się do ówczesnej Polski, która dość długo była znanym producentem i eksporterem potażu. Szczyt produkcji osiągnięto w XVII i XVIII w. Istotne znaczenie potażu dla gospodarki Rzeczypospolitej, w jednej ze swoich fraszek zaznaczył Biskup Ignacy Krasicki (wszak patron naszej Fundacji), pisząc tak:

Gdyby nie było potażu
Nie byłoby ekwipażu;
 Skarb to nie dość wielbiony
Z popiołów mamy galony.

Polscy specjaliści od wytwarzania potażu byli tak cenieni, że z inicjatywy kapitana Johna Smitha zostali sprowadzeni przez kolonistów angielskich do Ameryki. W dniu 1 października 1608 roku grupa polskich rzemieślników, specjalistów produkcji mydła, potażu oraz szkła przybyła na brytyjskim statku „Mary and Margaret” do pierwszej osady kolonistów angielskich w Stanach Zjednoczonych o nazwie Jamestown. Tam nasi rodacy – protoplaści dzisiejszej amerykańskiej Polonii – założyli pierwsze na amerykańskim kontynencie manufaktury produkcyjne!

Wikipedia podaje, że fosforanowy proszek do pieczenia został wynaleziony po 1856 r. przez Ebena Nortona Horsforda, wspieranego przez bońskiego aptekarza i przedsiębiorcę Ludwiga Clamor Marquarta, natomiast przemysł i rynek proszku rozwinął niemiecki aptekarz, niejaki August Oetker, założyciel firmy Dr. Oetker (tak, tak!), który jako pierwszy wpadł na pomysł rozprowadzania torebek proszku do pieczenia z ilością potrzebną do wypieku ciasta z jednego funta mąki i przepisem na udany wypiek umieszczonym na opakowaniu. Uważam jednak, że bez dużego błędu możemy twierdzić, że amerykański pearlash – protoplasta proszku do pieczenia – powstał dzięki inwencji polskich przedsiębiorców. Skąd to przypuszczenie? A stąd, że w pierwszej amerykańskiej książce kucharskiej z roku 1796, Amelia Simmons opublikowała przepisy kulinarne na wypieki z dodatkiem spulchniacza, a jak podają dokumenty, jeszcze w roku 1792 wywieziono do Europy ok. 8.000 ton sproszkowanego potażu do zastosowań kuchennych.

Tyle spojrzenia na historię kulinarną i gospodarczą jednocześnie. Teraz zajmę się dzisiejszym przepisem na wyjątkowo smaczne, aromatyczne i puszyste muffiny z brzoskwiniami. Moment jest znakomity, bo wprawdzie brzoskwinie są u nas dostępne niemal przez cały rok, to teraz można znaleźć naprawdę smaczne, nieprzemrożone i niezmięknięte owoce, które idealnie nadadzą się, abyście mogli zaskoczyć swoich bliskich i gości tym wybornym wypiekiem.

Do zrobienia 18 babeczek będziemy potrzebować:

Kruszonka:

  • 100 g brązowego cukru;
  • 2/3 szklanki (85 g) mąki;
  • 1/4 szklanki (60 g) stopionego masła;
  • 1 łyżeczka cynamonu

Ciasto:

  • 110 g masła w temperaturze pokojowej;
  • 135g cukru (2/3 szklanki);
  • 2 jajka;
  • 1 łyżeczka (5 g) ekstraktu wanilii lub cukier waniliowy;
  • 1/3 szklanki (80 g) kwaśnej śmietany;
  • 1/4 szklanki (60 ml) mleka;
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej;
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia;
  • 220 g mąki pszennej;
  • szczypta soli;
  • 1/2 łyżeczki cynamonu;
  • oraz 3 duże brzoskwinie (ok. 450 g), obrane i pokrojone w kostkę

Jak to robimy?

Piekarnik nagrzewamy do 180 °C, w formie na muffiny układamy papilotki.

muffin_01

Przygotowujemy kruszonkę: w misce należy połączyć cukier, mąkę i cynamon, dodać stopione masło i wymieszać widelcem do połączenia. Odstawiamy.

muffin_02

W oddzielnej misce musimy wymieszać suche składniki: mąkę z solą, cynamonem, proszkiem do pieczenia i sodą. Masło ucieramy z cukrem aż będzie kremowe, lekkie i puszyste. Miksując cały czas dodajemy jaja (po jednym), ekstrakt z wanilii, śmietanę, mleko i łączymy z suchymi składnikami. Dodajemy przygotowane wcześniej brzoskwinie i dokładnie mieszamy silikonową szpatułką.

Tak przygotowane ciasto wkładamy do papilotek, wypełniając 3/ 4 foremki. Posypujemy kruszonką wierzch każdego muffina.

muffin_09

Pieczemy przez około 25-30 minut, aż muffiny pięknie się zezłocą. Po wyjęciu z piekarnika studzimy na kratce.

Teraz wrażenia. Muffiny mają chrupiącą skorupkę, miękkie i wilgotne środki, do tego są pełne słodkich kawałków brzoskwiń. Brązowy cukier, cynamon, maślany smak sprawiają, że chcecie więcej i więcej. Naprawdę myślę, że to jeden z najlepszych smakołyków, którym można się delektować z kawą lub gatunkową herbatą. Absolutnie fantastyczne!

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Jak wspominałam, teraz jest sezon na brzoskwinie, ale do środka możecie włożyć również inne owoce: jeżyny, jagody, maliny, wiśnie… A że rozpoczął się rok szkolny, nie zapomnijcie zapakować dzieciom muffinów jako drugiego śniadania:)

Smacznego! Wyborności!

muffin_15

PS. Dzisiejsze muffiny przygotował Ignaś, nasz domowy cukiernik przyszłości!
PS 2. Czy zauważyliście, że zmieniła się forma prezentacji wpisów na tocoinnego.pl? Oraz że można wyszukiwać wpisy po kategoriach? New look na nowy szkolny rok!:))

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s