Kotlety z piersi kurczaka w niezwyczajnej panierce

dnia

Po długim dniu, zmęczeni i spieszący się do domu. Szybko robi się ciemno. Do tego nie mamy pojęcia, co przyrządzić dziś na obiad. Wchodzimy do sklepu i dalej to samo, żaden pomysł nie przychodzi nam do głowy. Brrr! Chyba każdy to przeżył, prawda?

Postawieni w takiej sytuacji najczęściej wybieramy źle. Sięgamy po jakieś na wpół przygotowane danie, mrożonkę albo kupujemy pizzę w kartonie o „prawdziwie włoskim smaku”. Potem żałujemy, bo ani to smaczne, ani pożywne. Dzieciaki się krzywią (albo robią dobrą minę – wszystko zależy od poziomu naszej frustracji) i chwilę po posiłku zaczynają szukać czegoś (dobrego), co można by zjeść. To nie polepsza nam nastroju i jedyne o czym myślimy, to jak zrekompensować sobie ten kiepski czas. A gdyby tak, moi Mili, zamiast sięgać po to, co oczywiście nas nie zadowala i nie cieszy, przyrządzić coś tradycyjnego, szybkiego i podanego nieco inaczej? Tak? Tak! Więc sięgnijcie po kurczaka.

Zapamiętajcie dobrze tę prawdę: kuszący zapach świeżo upieczonego kurczaka stawia wszystko w nowej perspektywie. Kurczaka można przyrządzać na dziesiątki sposobów: z rożna – kiedy jest podawany samodzielnie, przez zapiekanki, sałatki, potrawki, nawet pizzę… Bez względu na poziom umiejętności w kuchni, każdy znajdzie coś dla siebie. Drobiowe mięso jest bardzo wdzięcznym produktem do najróżniejszych dań, podatnym na dodawane przyprawy, zioła, sosy, świetnie poddającym się pieczeniu, smażeniu, gotowaniu, duszeniu, etc. Przy tak wielu pomysłach i przepisach – a większość z nich zawiera tylko kilka składników, i wymaga nie więcej niż godziny na wykonanie, spokojnie znajdziecie coś, by zadowolić nawet najbardziej wybrednego gościa (oraz domowników!). Na tocoinnego sięgaliśmy po drób już kilkakrotnie: była kura pieczona, była cesarska sałatka godna króla, były springrollsy – czyli azjatycka wariacja z kurczakiem.

Tym razem polecam prosty pomysł na kolację z udziałem piersi z kurczaka. Nie jest to żaden formalny przepis, raczej sugestia co zrobić, by zwyczajne kotlety z drobiu smakowały niezwyczajnie. Pomysł jest rozwojowy – możecie dostosować go do gustów rodziny lub przyjaciół. Nam smakowało i było świetne zaraz po zdjęciu z patelni, jak i następnego dnia – w pysznej kanapce ze świeżej bułki i z piklami.

A zatem – jak to robimy?

Filety z kurczaka należy umyć, osuszyć ręcznikiem papierowym i pokroić na cienkie kotlety. Delikatnie rozbić ( ja używam tłuczka płaskiego, nie dziurawi mięsa, polecam wam taki) i oprószyć solą himalajską drobną oraz pieprzem kolorowym – świeżo mielonym. Każdego kotleta polecam obtoczyć najpierw w mące pszennej (można pominąć, jeśli jesteście uczuleni na gluten), strzepując nadmiar, później w roztrzepanym jajku, na koniec w bułce tartej z kukurydzy i ciecierzycy.

corn_chicken_01

Tak, tak… Taki wyśmienity składnik można kupić w dobrym supermarkecie lub w sklepie z ekologiczną żywnością. Do panierki dodajmy przyprawy: ja używam indyjskiego curry, suszonej bazylii, odrobiny majeranku, wędzonej słodkiej papryki, pieprzu ziołowego i odrobiny soli. Chrupiąca, delikatna i aromatyczna skorupka sprawia, że mięso jest niezwykle smaczne. I jeszcze jedna rzecz warta uwagi: ta bezglutenowa panierka nie wchłania tyle tłuszczu, ile zwykła bułka tarta.

Kotlety się smażą. Kiedy będą gotowe, możecie je podać z ulubioną surówką. U nas w tej roli wystąpiła drobno siekana kapusta włoska, liście młodego szpinaku, cebula, pomidorki koktajlowe, natka pietruszki. Wszystko skropione oliwą z oliwek, oprószone solą i pieprzem, a na wierzch dodaliśmy starte (najlepiej obierakiem do warzyw) wiórki parmezanu. Pyszności!

To oczywiście tylko jedna z propozycji, jak twórczo można podejść do „zwykłego” kurczaka. Ponieważ jednak – jak już stwierdziliśmy wcześniej  – temat drobiu jest rozwojowy, będziemy do niego wracać.

Smacznego i do następnego razu!

Dodaj komentarz