Moja mama mieszka we Włoszech. Tzn. mieszka tam od lat z przerwami na pobyty w Polsce. Kiedy przyjechała do kraju po raz pierwszy, w piątkowy wieczór przygotowała coś, co nasze dzieci ochrzciły jako „pasta shuta”. Przepis domowy, więc niekoniecznie znajdziecie odpowiednik w innych źródłach. Smakuje pysznie i sądzę, że w związku z rozpoczęciem Światowych Dni Młodzieży w Krakowie, gdzie najliczniejszą, poza naszymi rodakami, grupę uczestników stanowią Włosi, warto przyrządzić to danie. A że kanikuła w pełni, dziś wystąpię w formie filmowej.
Film powstał w warunkach domowych w ubiegłym roku. Szybko zleciało… Nie myślałam jeszcze wtedy o kulinarnym blogu, natomiast już wtedy mojemu mężowi przyśnił się adres tocoinnego.pl. Nie wiedzieliśmy jeszcze wtedy, dokąd ten adres będzie prowadził:)
Zatem przed Wami przepis i prezentacja sposobu przyrządzenia pysznej pasta asciutta, znana w naszym domu jako „pasta shuta”. Dobrej zabawy, miłego oglądania, przyjemnego przyrządzania i… smacznego!

film znajdziecie na https://youtu.be/p6tUpasaGQk
Anetko! Drugi ser to ricotta? Pycha. Jutro robię ,, żywymi pomidorami”!
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Sery to parmezan oraz pleśniowy. Ricotta? Kto wie?:)
PolubieniePolubienie