Ekopiknikowe szaleństwa przetworowe

Sezon przetwórczy, jak dla mnie, jeszcze w pełni. I choć czasu mało, udało mi się już schować do słoików paprykę – słodką, czerwoną, hiszpańską. Wiecie już, że taką lubię najbardziej. Dzięki dobrym ludziom zapełniłam już także drewniane skrzynki konfiturami z wiśni, czarnej porzeczki i borówki amerykańskiej. I jeszcze moje ukochane śliwki. Prawdziwa węgierka oznacza prawdziwe…