Kurczakowe Gangnam Style

dnia

Chyba wszyscy pamiętamy szał, jaki kilka lat temu ogarnął niemal cały świat w związku z pojawieniem się utworu „Gangnam Style” koreańskiego wykonawcy PSY. My sami z bliska obserwowaliśmy, jak ta taneczna piosenka oddziałuje na kilkulatków, a szczególnie na jednego – Adasia, syna naszych Przyjaciół. Tak jeszcze nie tańczył NIKT, mogę Wam zagwarantować! Dlatego – choć PSY i jego hit odszedł już nieco w zapomnienie (wyczytałam gdzieś, że w lipcu 2017 przestał być najczęściej oglądanym teledyskiem w historii internetu, ale doszło do tego dopiero po 1700 dniach emisji!) – postanowiliśmy zapuścić się dziś w styl GANGNAM i zaproponować Wam skrzydełka i podudzia z kurczaka w całkiem nowej odsłonie.

Internet podaje, że Gangnam Style to neologizm odnoszący się do stylu życia mieszkańców południowo-seulskiej dzielnicy Gangnam. Jest to miejsce porównywane czasem do kalifornijskiego Beverly Hills – kojarzy się modą, luksusem oraz… snobizmem. W Gangnam mają swoje siedziby największe koreańskie firmy, studia filmowe i muzyczne. Znajduje się tam także największe w Azji podziemne centrum handlowe COEX Mall.

Spójrzmy teraz na koreańską kuchnię. Charakteryzuje się ona dość pikantnymi potrawami, przygotowywanymi z dbałością o jakość, estetykę i kolor, przy wykorzystaniu świeżych warzyw oraz przywiązaniem do dawnej tradycji. Wśród nich najważniejszą jest wspólne spożywanie posiłków w rodzinnym gronie (co szczególnie mi się podoba!). Charakterystyczne dla koreańskiej kuchni przyprawy to: czosnek, chilli, zielona cebula, pasta z fasoli, ocet, żeńszeń oraz sezam. Wiele koreańskich potraw ma ponoć zastosowanie zdrowotne i lecznicze, ale to nie dziwi, przecież o szczególnych właściwościach regionalnego lub lokalnego jedzenia opowiadają znawcy kulinariów w każdej kulturze i w każdym miejscu na świecie.

A zatem idziemy do kuchni, by przyrządzić kurczaka w stylu Gangnam. Przepis, a tutaj właściwie moja własna wersja (lub wariacja😊), pochodzi oryginalnie z książki „Gotuj sprytnie jak Jamie„, dostępnej także w Polsce. I nawiązuje do tradycyjnej koreańskiej receptury na danie bulgogi z kurczakiem, które w opublikowanej przez CNN liście 50 najsmaczniejszych dań na świecie, znalazło się na mocnej 23 pozycji!

Będziemy potrzebować:

  • 10 skrzydełek kurczaka i/lub udek lub podudzi;
  • 200 g dowolnego ryżu;
  • 2 czubate łyżeczki chińskiej przyprawy pięciu smaków;
  • 1 kawałek imbiru wielkości kciuka;
  • 2 łyżki keczupu (tak jest w oryginale, u nas passata pomidorowa);
  • 1 łyżka sosu sojowego;
  • 1 łyżka płynnego miodu;
  • 2 ząbki czosnku;
  • 2 łyżki słodkiego sosu chilli;
  • 1 łyżeczka wędzonej papryki;
  • 1 łyżka tandoori curry;
  • 1 łyżka sezamu;
  • 1-2 świeże czerwone papryczki chili;
  • 1 kapusta pak choi w opcji, świetnie sprawdzi się też młody szpinak baby;
  • 1-2 łyżki oleju sezamowego;
  • 1 duże jajko.

Jak to robimy?

Piekarnik nagrzać do 180°C. Skrzydełka należy rozciągnąć, łamiąc kostkę. Ułożyć na blaszce odpowiedniej wielkości. Doprawianie nie jest trudne. Najlepiej przygotować mieszankę przypraw i wetrzeć w mięso tak by równomiernie je pokryły. A zatem sos pomidorowy, sojowy, miód i pozostałe przyprawy wymieszać, można dodać odrobinę wody mineralnej lekko gazowanej i 2 łyżki oliwy. Gotową pastą posmarować mięso. Nie wykorzystujcie wszystkiego, część będzie jeszcze potrzebna. Naczynie przykrywamy folią aluminiową i pieczemy mięso do miękkości – w przypadku skrzydełek to ok. 50 minut. Podudzia czy udka będą potrzebowały więcej czasu.

W tym czasie należy przygotować ryż. Tutaj pełna dowolność, zróbcie jaki lubicie. My przygotowaliśmy według przepisu Jamiego. Ugotowany i odcedzony ryż należy dobrze wystudzić. Papryczkę chilli i kapustę pak choi (lub szpinak) lekko podsmażamy na oleju sezamowym, w dużej patelni lub woku. Dodajemy ryż, dokładnie mieszając. Chwilę smażyć, następnie przesuńcie ryż na bok, a w wolne miejsce wbijacie jajko. Po chwili przemieszajcie je, żeby zaczęło się smażyć jak jajecznica, po czym pozostaje połączyć z ryżem.

Po ok. 50 minutach pieczenia zdjąć folię z naczynia z mięsem, posmarujcie je częścią glazury i włóżcie z powrotem do piekarnika jeszcze na 30 minut, aż staną się złociste, miejscami przypieczone na ciemny kolor. W tym czasie 2-3 razy obrócić, żeby przyrumieniły się równomiernie. Na koniec posypać skrzydełka sezamem i jeszcze chwilkę piec.

I gotowe! Gangnam Style na talerzu to wyjątkowo smaczne oraz dietetyczne, a do tego stosunkowo niedrogie danie. Mięso jest delikatne i aromatyczne, smak mocny słodko-ostry, łagodzony delikatnie zrumienionym sezamem. Skórka chrupie, mięso rozpływa się w ustach. Zapach po pieczeniu pozostaje na jakiś czas w kuchni (przynajmniej u mnie pozostał), ale było to bardzo przyjemne przypomnienie znakomitego obiadu. Wprawdzie przygotowanie wymaga ok. 2 godzin – oczywiście nie cały czas będziecie zajęci! – ale warto, gdyż efekt jest naprawdę znakomity!

gangnam_10

A jeżeli (w co wątpię😊) zostanie Wam trochę mięsa, zróbcie Gangnam risotto. Wystarczy obrać kości z mięsa, zebrać smaki i sos, polewając blaszkę lub brytfankę gorącą wodą, ewentualnie przełożyć wszystko na dużą patelnię. Dodać ugotowany ryż, wymieszać i podgrzać w piekarniku. Serwować z zieloną sałatką (znowu polecam szpinak baby z dodatkiem pokrojonych w ćwiartki pomidorów). Inna jakość, świetny smak, i macie obiad na 2 dni.

 

Artysta PSY powiedział kiedyś, że utwór „Gangnam Style” tak naprawdę mówi o snobach i pozerach, którzy udają mieszkańców tej znakomitej seulskiej dzielnicy. Myślę, że przygotowanie kurczaka w stylu Gangnam nie będzie jednak pozerstwem. To po prostu doskonały i zaskakujący pomysł, by z pospolitego i dość nudnego dania, przygotować ekscytujące kulinarne doznanie.

Smacznego! A potem zapraszam do tańca!

 

Dodaj komentarz