Penne z kurczakiem, bazylią, pomidorami i mozzarellą – prosto i smacznie

dnia

Penne to znana odmiana włoskiego makaronu. Znawcy tematu mówią, że powstała na południu Włoch w regionie Campania. Penne, inaczej nazywane „piórem”, ma kształt rurki ściętej na końcach po przekątnej (stąd podobieństwo do pióra). Dostępne w różnych rozmiarach: „pennette” (mniejsze penne) i „pennioni” (większe penne), może być również gładkie (penne lisce) lub prążkowane (penne rigate). Penne nadaje się idealnie do ciężkich sosów, tradycyjnie podaje się z aromatyczną arrabbiata (pikantnym sosem pomidorowym, który zawiera czosnek, bazylię i ostrą papryczkę chilli). Arrabbiata po włosku oznacza „zły”!

My jednak dziś przyrządzimy dobre (nie złe) danie z makaronem penne wg inspiracji, która wyszła z… „Gospody BGŻ” – funkcjonującej kiedyś w centrali Banku przy ul. Kasprzaka w Warszawie restauracji i stołówce dla pracowników. Tzw. „penne z indykiem” widniało w karcie dań ładnych parę sezonów, co wskazuje, że choć danie zalicza się do prostych, dobrze służyło bankowcom i przedstawicielom okolicznych instytucji, którzy również posilali się w „Gospodzie”.

Z „Gospodą BGŻ” kojarzy się anegdota – ponoć prawdziwa! Otóż kiedy ponad dekadę temu na zlecenie Banku przeprowadzono badanie używalności intranetu – wewnętrznego portalu dla pracowników, okazało się, że drugą po stronie głównej, najchętniej oglądaną zakładką w intranecie nie są ani wiadomości, ani regulacje prawne, a właśnie menu oferowane przez firmową restaurację. I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że… do jadłospisu bardzo często zaglądali pracownicy oddziałów zamiejscowych, którzy na co dzień raczej nie mieli styczności z Centralą:)

Nasze „penne z kurczakiem, bazylią, pomidorami i mozzarellą” składa się z wymienionych właśnie składników. Oraz czarnych oliwek, które są dodatkiem dla tych, którzy je lubią. A smakują wybornie, więc nie warto z nich rezygnować.

A zatem, zapraszam na szybkie, smakowite i łatwe w przygotowaniu danie, które ma szansę stać się jednym z Waszych ulubionych zestawów, podawanych w tygodniu.

Będziemy potrzebować:

  • 500 g makaronu penne;
  • 3 filety z kurczaka (ok. 500-600 g);
  • 150 g mozzarelli;
  • 10 czarnych oliwek;
  • 1 puszka pomidorów z puszki, całych (w sezonie 5 sztuk świeżych podłużnych obranych ze skórki);
  • kilka listków świeżej bazylii.

Jak to robimy?

Filety z kurczaka oczyścić i pokroić w paski lub kostkę niezbyt dużą. Podsmażyć na 2-3 łyżkach oliwy i przyprawić. Ja dodałam pieprz, sól, indyjską przyprawę curry, zioła prowansalskie oraz słodką wędzoną paprykę i paprykę w płatkach.

PENNE_04

Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu, pamiętajcie żeby nie rozgotować, nie bez powodu Włosi gotują al dente. Piekarnik nagrzać do 180°C. Blaszkę delikatnie skropić oliwą, wyłożyć makaron, usmażonego kurczaka, wymieszać. Na wierzchu ułożyć odsączone wcześniej pomidory – duże należy przekroić, plastry mozzarelli oraz oliwki. Piec aż ser dobrze się roztopi. Udekorować świeżymi listkami bazylii. I cóż? Danie nieskomplikowane i doskonałe dla zapracowanych mam:)

Nasze penne po przybraniu bazylią wygląda jak tradycyjne włoskie tricolore (z dodatkiem czarnych oliwek). Starajcie się podawać to danie zaraz po wyjęciu z piekarnika. W odróżnieniu bowiem od lasagne, która dłuuugo jest gorąca, penne bardzo szybko stygnie. A wiadomo – zimna mozzarella robi się twarda i traci wiele ze swojego smaku. Danie można podgrzać, pamiętajcie tylko o usunięciu liści bazylii, by pod wpływem temperatury nie ściemniała i nie straciła aromatu.

PENNE_10

Życzę wszystkim smacznego. I do zobaczenia następnym razem! To będzie ostatnie spotkanie przed Adwentem, więc pomyślę nad czymś superspecjalnym!

Dodaj komentarz