Dziś będzie czerwono! Po pierwsze dlatego, że na talerzu mamy połyskujące czerwone papryki, które aż proszą się, by coś z nimi zrobić i je zjeść. Po drugie, że do czerwoności doprowadza mnie, kiedy myślę, że sezon paprykowy już właściwie za nami. A kiedy dodamy do tego, że cena papryki poszybuje za chwilę do astronomicznej kwoty, to irytacja sięga zenitu. Uff, spokojnie… Przed nami przepis na pyszne danie, a w kolejnych wydaniach – inne, równie inspirujące pomysły. Przecież kuchnia – jakakolwiek w sumie by nie była – zawsze daje ogromne pole do popisu i kreatywności (albo popisu kreatywności – jak kto lubi).
Nadziewana lub faszerowana papryka wcale nie pojawiła się na stołach za sprawą naszych mam. Ani nawet babć. Ten prosty przepis na pożywne danie obiadowe lub na kolację pochodzi z połowy XIX w. Niektórzy twierdzą, że wymyślili go Amerykanie pod wpływem Meksykanów. Jak było dokładnie – nie wiem, natomiast sprawdziłam, że amerykańska, klasyczna wersja faszerowanej papryki składa się z… papryki (zazwyczaj zielonej), wołowiny (wiadomo!), pomidorów, ryżu i startego sera. Inna opcja tego dania – nieklasyczna – zawiera dodatkowo sok z cebuli. Nie próbowałam, sok z cebuli ma różne sprawdzone właściwości lecznicze, ale czy będzie konweniował z papryką? Do sprawdzenia w przyszłości.
Tymczasem popuśćmy wodze fantazji podróżniczej i zakręćmy kilka razy kulinarnym globusem. Czegóż się dowiemy? Ano, okazuje się, że faszerowana papryka znana jest niemal na całym świecie. Tutaj (za słynną Lyndsay Burginger) podaję kilka trafień:
- Hiszpania: Pimientos Rellenos de Arroz con Salsa de Tomates – papryka nadziewana z orzechem lub ryżem arborio i szafranem, a następnie gotowana w sosie pomidorowym
- Indie: Bharawn Shimla Mirch – papryka dzwonkowa (czyli taka, jak na naszych zdjęciach) przyprawiona puree ziemniaczanym
- Tunezja: Fil Fil Mashsi – papryka nadziewana jagnięciną, ryżem i posypana gałką muszkatołową, szafranem i kardamonem
- Meksyk: Chile Rellenos – papryka Poblano (znana z ciemnoczerwonego lub brązowego koloru, ma dwa razy więcej witaminy C niż owoce cytrusowe i nie jest przesadnie ostra), nadziewana mięsem carnitas (to poszarpane kawałki wieprzowiny – częsty składnik tacos i burritos) oraz kiełbasą i posypana serem cheddar (skąd cheddar w tradycyjnej kuchni Meksyku???)
- Dania: Fyldte Peberfrugter – papryka faszerowana kaszą bulgur, grzybami i kapustą – ciekawy pomysł na jarskie danie!
- Węgry: Toltott Paprika – papryka faszerowana mielonym mięsem, z ryżem i posypana mieloną papryką, podawana z kwaśną śmietaną
- Rumunia: Ardei Umpluti – papryka dzwonkowa faszerowana wieprzowiną i ryżem, podana w kremowym sosie śmietanowym;
- Korea: Gochu Jeon – papryki chilli nadziewane tofu
- Filipiny: Pandak na tao pinalamanan (spróbujcie wymówić to jeszcze szybciej:)) – znowu papryka dzwonkowa, tym razem faszerowana krewetkami, wieprzowiną i kasztanami wodnymi.
Zrobiłam się głodna! Czas zatem na nasz przepis.
Będziemy potrzebować:
- 6 średniej wielkości papryk;
- 0,5 kg mielonego, mieszanego mięsa dobrej jakości, np. antrykot wołowy i łopatka wieprzowa (najlepiej, gdy sami zmielicie mięso);
- pół woreczka ryżu (ale jeśli lubicie możecie dodać więcej). Ostatnio wpadł mi w ręce ryż specjalny do gołąbków, okrągły jak do risotto, choć ma nieco mniejsze ziarenka. Można wypróbować!;
- przyprawy – aby całość nabrała aromatu i wyrazistego smaku polecam: mieloną wędzoną paprykę, pieprz kajeński, odrobinę lubczyku i majeranku, nieco czerwonej czubricy, pieprz czarny, sól i w opcji – natkę pietruszki;
- całość zwieńczymy 2-3 łyżkami passaty pomidorowej, która sprawi, że wszystko będzie jeszcze bardziej czerwone, a mięso zachowa soczystość.
Jak to robimy?
Tan naprawdę bardzo szybko! Farsz z mięsa i ryżu oraz przypraw dokładnie mieszamy w misce i przygotowujemy odpowiednią ilość porcji – na zdjęciach farsz jeszcze nie jest wymieszany!
Paprykę należy pozbawić gniazd nasiennych. Są dwa sposoby: możecie przekroić każdą wzdłuż i nadziewać mięsem połówki lub podjąć odrobinę wysiłku i osiągnąć efekt jak na zdjęciach. Jak? – zapytacie. Zieloną końcówkę wgniatamy kciukiem do środka, małą łyżeczką wydrążamy gniazdo nasienne, pozostałości (w tym końcówkę) wypłukujemy wodą. To sprawdzony sposób, a upieczone papryki pięknie później wyglądają.
Pozostaje nam nafaszerować papryki przygotowanym mięsem, ułożyć na blasze, podlać połową szklanki wody, przykryć folią. Piec w piekarniku nagrzanym do 180°C ok. 1 godz.
Papryka po upieczeniu jest miękka i pachnąca. Farsz rozpływa się w ustach. Jeżeli do tego podacie bagietkę typu rustykalnego albo świeży chleb… Można pojeść! Polecam każdemu, bo to szybkie i smakowite danie.
I nawet przestałam myśleć o jesieni. Tylko chore gardło jeszcze dokucza.
Do zobaczenia!