Kreta jest wszechświatem samym w sobie. Z jej tętniących życiem miast portowych na północnym brzegu, aż do przysiółków południowego wybrzeża – na Krecie każdy znajdzie coś dla siebie. W popularnych greckich piosenkach Kreta określana jest jako „klucz do raju”, a skoro prawie każdy mieszkaniec tej wspaniałej wyspy to poeta posługujący się rymem dekapentasylabicznym (zawierającym piętnaście sylab), a w dodatku potrafi zaśpiewać swoje wiersze (nazywane mantinades) na poczekaniu komponując piękną, ludową melodię – coś w tym powiedzeniu musi być. Naprawdę cudownie obserwować, jak toczy się życie u bram raju, ponoć szczególnie po kilku kieliszkach Tsikoudia (czyli kreteńskiego bimbru z wytłoków winogron). Tyle opowieści tych, którzy tam byli. Ja mam nadzieję dotrzeć do tych miejsc w lipcu.
Tymczasem sięgnijmy po jeszcze jedno bogactwo Krety, dostępne po krótkim wypadzie po sprawunki. Kreta oferuje bowiem coś specjalnego – wspaniałą kuchnię. Warto zaznaczyć, że kulinarna oferta Krety – w całej swej prostocie i genialnych walorach zdrowotnych – jest oryginalną inspiracją do tego, co obecnie zwane jest dietą śródziemnomorską.
Zatem bierzmy się do dzieła. Sałatka dakos z Krety to moje nowe odkrycie i sposób, by cieszyć się niekonwencjonalnym sposobem podania prostego, ale wyjątkowego dania.

Dakos (po grecku wymawiane jako ntakos) nazywane jest także Koukouvayia (czyli sowa). Nazwa pochodzi prawdopodobnie od oka sowy, które można zobaczyć, patrząc z góry na gotowe danie. Kto chce, niech poszuka, my jednak zabierzmy się za przyrządzanie tego fantastycznego dania!
Składniki (a jest to duża porcja, dla pięcioosobowej rodziny):
- 500 g dobrego chleba*;
- 2 puszki ciecierzycy;
- 200 ml oliwy z oliwek;
- 1 łyżeczka cynamonu;
- 1 łyżeczka kurkumy;
- 1 łyżeczka słodkiej papryki;
- 2 łyżeczki mielonego kminku;
- 1 łyżeczka ugniecionych ziaren kolendry;
- 10 średnich pomidorów, najlepsze podłużne, paprykowe (ale dziś skorzystałam z pomidorów w puszce, bez skórki, bardzo mięsistych i soczystych – sprawdzą się znakomicie, tylko należy je wcześniej wyjąć i osączyć na sicie. Użyłam 3 puszek.);
- 1 duża czerwona cebula, pokrojona w półplasterki;
- 4 ząbki czosnku (rozgniecione)
- 300 g sera feta (wybierzcie naprawdę dobry, będzie pięknie wyglądał i odwdzięczy się pysznym smakiem);
- pęczek natki z pietruszki;
- świeże liście bazylii;
- gruba sól himalajska;
- pieprz cytrynowy.
Jak zrobimy nasze dakos?
Piekarnik rozgrzewamy do 200 °C. Ciecierzycę należy odcedzić, wyłożyć na patelnię z odrobiną oliwy z oliwek, dodać cynamon, kurkumę, paprykę, mielony kmin, ugniecione w moździerzu ziarna kolendry oraz przeciśnięty przez praskę czosnek, delikatnie podsmażyć, do uwolnienia zapachów. Już jest nieziemsko aromatycznie, jak u bram raju???…

Jeśli używamy świeżych pomidorów, należy je obrać ze skóry i krótko podsmażyć na oliwie. Możecie jednak śmiało użyć pomidorów z puszki.
Teraz zajmijmy się chlebem. Do dakos użyłam dwóch rodzajów mieszanego chleba pszenno-żytniego, na naturalnym zakwasie: jeden z płatkami owsianymi na słodzie jęczmiennym, drugi z siemieniem lnianym; weźcie ulubiony, ważne żeby był niekrojony. Chleb trzeba porwać na kawałki, umieścić w naczyniu ceramicznym lub na blaszce (ja użyłam dwóch naczyń o podobnej pojemności) i obficie polać oliwą z oliwek.
Następnie posypać posiekaną natką pietruszki (można też użyć świeżych liści kolendry), wyłożyć ciecierzycę oklejoną podczas podsmażania przyprawami, do tego dołóżcie kawałki pomidorów i ser feta. Prawda, że wygląda zachęcająco? A to dopiero półmetek.
Tak przygotowane dakos wstawiamy do piekarnika. Zapiekamy 20 minut, do zrumienienia sera. Po upieczeniu układamy liście bazylii i podajemy. To prawdziwa uczta! Dla tych, którzy lubią kuchnię wega to będzie stały punkt menu. A dla pozostałych – tak naprawdę myślę, że też, bo dzięki połączeniu przypraw i składników, wrażenia są po prostu wspaniałe. Porcję na talerzu warto podlać odrobiną oliwy z oliwek dla wydobycia głębi smaków. Będziecie zachwyceni tą sową!

Życzę wszystkim rajskich doznań!
I zapraszam za tydzień na kolejną porcję smakowitości. Pa, pa!

O Grecji, jej przepisach oraz o Krecie pięknie opowiada Sam Sotiropoulos, autor bloga Greek Gourmand™