Wszystkie podróże „natychają” mnie kulinarnie i wszystkie budzą potrzebę nowych doznań smakowych. W kolejnych odcinkach opiszę swoje spostrzeżenia z wyjazdów do Lombardii, gdzie mamy nasz drugi dom, do Katalonii, którą pokochaliśmy od pierwszego wejrzenia, do Rzymu, który nawet na pamiątkowych zdjęciach wywołuje efekt „łał”. Dodam do tego nasze kulinarne zdobycze ze Słowacji, z Czech, Chorwacji i bliżej – m.in. z Ustki, Krynicy Zdrój, Krakowa… Tych wspomnień i smaków zbiera się bardzo wiele. A ja bardzo je lubię!
Dzisiejszy przepis to jedno z takich wspomnień. Koniec wakacji 2015, nasza epicka podróż pociągiem przez pół Europy, jechaliśmy do Rzymu. Kilka przesiadek w różnych częściach Niemiec, które jak powszechnie wiadomo stoją golonką, wurstami z kapustą, piwem i kartofel-salat… Prawda, że mamy takie skojarzenia? A tymczasem my odkrywaliśmy PRECLE: w Monachium, we Frankfurcie nad Odrą, czy już bliżej domu – w Berlinie. Precle – twarde w dotyku, z ciemnobrązową skórką, za to miękkie w środku i wspaniale pachnące – nawet o 2.00 w nocy, w kiosku spożywczym nieopodal dworca. Precle – doskonała przekąska, nieodłączny towarzysz przeprawy przez kraj Schillera i Goethego.
Już wcześniej testowałam różne przepisy na precle. Skutek był różny, choć Moi Mężczyźni szczerze zachwycali się (prawie:)) wszystkimi efektami tych preclowych prób. Przepis, który podaję poniżej, pozwoli osiągnąć wypiek dość zbliżony do tego, jakim zajadaliśmy się w Bawarii. Przy okazji – czy słyszeliście o tajemniczych kręgach na bawarskich polach kukurydzy? Jeśli nie, zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć z Mammendorf. Bardzo ładne!
Wracamy do tematu precli. Do przygotowania ciasta (na ok. 10 sztuk) potrzebujecie:
- 1,5 szklanki letniej wody,
- 1 łyżka stołowa cukru,
- 1 łyżka stołowa soli,
- 1 saszetka suszonych drożdży (7-8 g, w zależności od producenta),
- 4-4,5 szklanki mąki pszennej,
- 60 g roztopionego masła.
Ponadto:
- 2 litry wody do ugotowania,
- 5 łyżek sody oczyszczonej,
- żółtko jajka,
- sól morska, mak lub czarnuszka, sezam.
Jak to robimy? Wymieszać suche składniki, dodać wodę, masło. Wyrobić gładkie, elastyczne ciasto. Uformować kulę i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości ciasta (ok. 1-1,5 godz.).
W garnku z szerokim dnem zagotować wodę z sodą. Ciasto podzielić na 10-12 równych porcji i uformować kształt precla – o, tak!

Każdego precla zaparzyć we wrzącej wodzie przez ok. pół minuty. Następnie posmarować precle roztrzepanym żółtkiem z odrobiną wody. Posypać według uznania solą, sezamem lub czym lubimy i piec w piekarniku nagrzanym do 225°C przez ok. 15 minut – do zbrązowienia.
Precle smakują świetnie zaraz po wystygnięciu – z masłem, a nawet bez dodatków. Co ważne – nawet następnego dnia zachowują świeżość, nie wilgotnieją i nie robią się „gliniaste”.

Jak widać na zdjęciu poniżej, do użytku domowego, Panowie dołączyli do precli wyborny produkt lokalny browaru z Grodziska Wielkopolskiego. Naprawdę im smakowało!

Zapraszam za tydzień! Smacznego!